Strona główna » dom » Jak schłodzić mieszkanie w upały bez klimatyzacji? 8 genialnych sztuczek

Jak schłodzić mieszkanie w upały bez klimatyzacji? 8 genialnych sztuczek

dom | 0 komentarzy

Kiedy termometry na zewnątrz zaczynają wskazywać wartości powyżej trzydziestu stopni Celsjusza, dla wielu z nas letnia sielanka szybko zamienia się w walkę o przetrwanie. Nagrzane betonowe mury bloków oddają zgromadzone ciepło do wnętrza, przez co nawet po zachodzie słońca w pokojach panuje trudny do zniesienia, tropikalny zaduch. Brak profesjonalnej klimatyzacji wcale nie oznacza jednak konieczności spania w mokrej piżamie na zimnych kafelkach w łazience.

Nic więc dziwnego, że podczas najgorętszych dni w roku gorączkowo przeszukujemy internet, by dowiedzieć się, jak schłodzić mieszkanie w upały bez klimatyzacji i przetrwać trudny czas z zachowaniem resztek sił witalnych. Kluczem do sukcesu nie jest wbrew pozorom tworzenie potężnych przeciągów w środku dnia, lecz mądre zarządzanie cyrkulacją i blokowanie energii słonecznej jeszcze zanim przedostanie się przez szyby.

W tym artykule przygotowaliśmy osiem sprawdzonych, genialnych w swojej prostocie trików, które opierają się na czystej fizyce. Wystarczy wdrożyć je w domową rutynę, by niemal natychmiast obniżyć odczuwalną temperaturę we wnętrzu o kilka bezcennych stopni.

Najszybszym i najtańszym sposobem na stworzenie domowej klimatyzacji jest ustawienie szerokiej, płaskiej miski wypełnionej lodem i zimną wodą tuż przed włączonym na pełną moc wentylatorem podłogowym. Śmigła wiatraka rozbijają zimne powietrze parujące z miski i błyskawicznie rozprowadzają orzeźwiającą bryzę po całym pokoju.

Największy błąd, czyli otwieranie okien w samo południe

Intuicja często podpowiada nam, by szeroko otworzyć wszystkie okna, gdy w domu robi się duszno. W najgorętszych godzinach letniego dnia, zazwyczaj pomiędzy godziną dziesiątą a osiemnastą, jest to najgorsze, co możesz zrobić. Wpuszczasz w ten sposób do środka falę gorącego, suchego powietrza. Podstawową zasadą chłodzenia jest całkowite odizolowanie mieszkania od zewnętrznego ukropu. Zamiast otwierać skrzydła drzwiowe, zarygluj je szczelnie z samego rana, zaciągnij rolety i wpuść świeże powietrze dopiero wtedy, gdy słońce całkowicie zajdzie.

1. Klimatyzator z wentylatora i lodu

Zwykły wiatrak porusza powietrze, ale go nie chłodzi - jedynie wywołuje na naszej skórze wrażenie chłodu poprzez przyspieszone odparowywanie potu. By sprzęt ten faktycznie zbił temperaturę w pomieszczeniu, połącz go z lodem. Zamroź w zamrażarce dwie plastikowe butelki z wodą i postaw je w bezpiecznej odległości za przednią kratką wentylatora. Pędzące przez lodowe bariery powietrze diametralnie zmieni swoją temperaturę, wdmuchując do salonu prawdziwie chłodną ulgę.

2. Mokre, białe zasłony w roli chłodnicy

To stary arabski patent na radzenie sobie z pustynnymi temperaturami. Zdejmij ciemne, pochłaniające energię słoneczną kotary i zawieś w oknach cienkie, jasne (najlepiej idealnie białe) zasłony lniane lub bawełniane. Kiedy otwierasz okna na wieczorny przeciąg, spryskaj te zasłony obficie zimną wodą za pomocą atomizera. Wiatr przelatujący przez wilgotny materiał odda mu swoje ciepło w procesie parowania, nawilżając jednocześnie nieznośnie suche powietrze w sypialni.

3. Srebrny koc ratunkowy na ratunek szybom

Gdy nie posiadasz zewnętrznych rolet zaciemniających, promienie słoneczne przelatujące przez szybę działają jak lupa skupiająca ogień. Rozwiązaniem tego problemu za zaledwie kilkanaście złotych jest złoto-srebrna folia termiczna NRC, którą kupisz w każdej aptece. Przyklej koc na zewnątrz szyby (srebrną stroną w kierunku słońca) za pomocą zwykłej taśmy malarskiej. Folia zablokuje i odbije niemal całe promieniowanie cieplne, zapobiegając nagrzewaniu się szkła.

4. Mądry przeciąg z dwoma wiatrakami

Nocne wietrzenie można wynieść na poziom mistrzowski dzięki zastosowaniu odpowiedniej inżynierii ruchów powietrza. Ustaw jeden wentylator w oknie od najchłodniejszej strony budynku (np. północnej), by wciągał chłodne masy do środka. Drugi wiatrak skieruj twarzą do otwartego okna po przeciwległej stronie mieszkania - zadziała on jako wyciąg. Taki wymuszony system tunelowy w ciągu kilkunastu minut wygoni na zewnątrz całe zaduch i skutecznie wymieni powietrze.

5. Lodowata woda w wannie na ratunek zmysłom

Woda to doskonały pochłaniacz energii termicznej, o czym wiedzą wszyscy projektanci pałacowych fontann. Zostaw w wannie lub w brodziku kilka centymetrów lodowato zimnej wody z prysznica, a następnie uchyl lekko drzwi do łazienki. Ta tafla będzie subtelnie obniżać temperaturę całego mieszkania. Co więcej, chłodzenie karku czy stóp w wannie przed wejściem do łóżka obniża temperaturę ciała i znacząco ułatwia zaśnięcie podczas upalnej nocy.

6. Rezygnacja ze źródeł domowego ciepła

Nie zdajemy sobie sprawy, jak wiele ciepła produkują nasze własne sprzęty AGD. Włączony przez godzinę piekarnik to w mniejszej skali odpowiednik kaloryfera ustawionego na maksymalną moc, a telewizor plazmowy emituje więcej energii, niż mogłoby się wydawać. Podczas ekstremalnych upałów zrezygnuj z długiego gotowania na rzecz zimnych chłodników, sałatek czy kanapek. Pralkę i zmywarkę włączaj wyłącznie w środku nocy, a standardowe żarówki wymień na chłodne LED-y.

7. Spanie nisko na podłodze

Fizyki nie oszukasz - najcieplejsze powietrze zawsze unosi się pod sam sufit, a to najchłodniejsze opada w dół. Jeśli twoja sypialnia znajduje się na poddaszu, na antresoli lub śpisz na wysokim łóżku piętrowym, podczas największych fal gorąca warto rozważyć tymczasową przeprowadzkę. Rzucenie wygodnego materaca na chłodne kafelki w salonie lub nawet najzwyklejsze spanie bezpośrednio na niższej podłodze zrzuci z ciebie ciężar najwyższych temperatur.

8. Bawełna, len i woda chłodząca podłogi

Schowaj do głębokiej szafy wszelkie poliestrowe narzuty, grube kołdry, a nawet satynowe pościele z domieszkami plastiku. Twoja skóra musi oddychać. W gorące, sierpniowe wieczory otulaj się wyłącznie najwyższej jakości lnem lub cienką, perkalową bawełną. Pamiętaj też o niezwykle skutecznym triku babci: gdy w mieszkaniu staje się niezwykle parno, szybko umyj całą podłogę czystą, lodowatą wodą - parująca wilgoć z dużego obszaru znakomicie ukoi skołatane zmysły.

Znajdź spokój w upalnym miejskim piekle

Temperatury bijące kolejne rekordy nie oznaczają, że jesteś skazany na wegetację przed buczącym, nieskutecznym wiatrakiem. Mądre zaciemnianie okien w ciągu dnia, inteligentne rozstawianie domowej bryzy i tworzenie wymuszonego, podwójnego przeciągu nocą w zupełności wystarczą, by zbić domowe wskazania termometru o trzy, cztery cenne stopnie. Zamknij szczelnie okna na czas słonecznej spiekoty, chłodź się wilgotnymi materiałami i oddaj relaksowi we własnej, domowej oazie cienia.

Link do artykułu skopiowany